Wazne! Refleksja na temat pieniedzy (i wolnosci)

Ci ludzie, ktorzy ugoscili mnie w Malpaso na pewno nie zarabiaja wiecej niz 80 pesos dziennie. (czytaj https://architrotamundos.wordpress.com/2018/09/06/papugi-wylatujace-z-krateru-wulkanu/) To jest stawka minimalna w Meksyku, jak sie pojdzie do pracy, sprzedawajac sery na targu, tak jak to robi ta rodzina, mozna zarobic w zaleznosci od tego ile kto kupi. Jak dowiedzialam sie, ze minilalna stawka za dzien pracy w Meksyku wynosi 16 zl (4 euro!!) wybrazilam sobie, ze musi to byc niesamowita nedza. Wczesniej wyobrazalam sobie taka rodzine smutna i biedna. Tymczaem oni sa super szczesliwi! Jedza prawie wylacznie swoje naturalne produkty, ktore sami wytworza (swiezy ser z rancha – najlepsza rzecz na swiecie), pracuja razem, modla sie razem, spedzaja czas razem… Maja swoje wartosci, ktorych przestrzegaja, zyja miloscia… Nigdy bym nie nazwala takiego zycia nedza! Wrecz przeciwnie. Te 16 zl dziennie, wyglada tylko brzydko w statystykach na tle innych, bogatszych krajow,  lecz w rzeczywistosci, sama bylam swiadkiem, ze szczescie nie ma nic do rzeczy z pieniedzmi. Absolutnie nic!

 

Chodzi o to, ze pieniadze nie sa wazne. Nasza kultura za bardzo sie w tym zatracila, ale to chodzi przeciez o momenty, o ludzi, o czas spedzony, chwile, emocje podzielone. Piosenke uslyszana i zaspiewana. O smak mango, gotowanych bananow na sniadanie, i atole, czyli zupe kukurydziana na targu w San Cristobal. Uczucie wiatru na twarzy przez otwarte okno w lokalnym busie – colectivo. Dobra rozmowe z dopiero poznanymi ludzmi na schodach San Cristobalito. Moge nie miec nic, a moge byc bardzo bogata.

Po hiszpansku slowo „rico” znaczy bogaty w odnosieniu do czlowieka, ale tez „pyszny”! Comida rica znaczy pyszne jedzenie. Bogate jedzenie. Bogate w smak. Mozna powiedziec „que ricas las olas del mar”, czyli jakie fajne, pyszne, bogate fale w morzu. Tak jak zycie – musi miec smak.

 

Moj przyjaciel Julio powiedzial mi: „Wiesz co, nie mam pieniedzy, ale jestem bogaty. Jestem bogaty w relacje. Zobacz, gdziekolwiek nie pojade, tam kogos znam. Ludzie pozdrawiaja mnie na ulicy.” Julio od wielu lat jezdzi po calym Meksyku z gitara i ze spiewem, utrzymujac sie w ten sposob. Zarabia wiele wiecej niz przecietny robotnik i jest prawdopodobnie wiele szczesliwszy niz przecietny urzednik.

Ogladalam program Oprah, w ktorym powiedziala „everybody, that I’ve ever known, who’s been tremendously succesful, were succesful because they did what they love. Nobody including myself was trying to get money. That’s just the bonus” (Kazdy, kto doszedl do sukcesu, osiagnal to, poniewaz robil to, co kochal. Nikt z tych ludzi sukcesu, ze mna wlacznie, nie robil tego dla pieniedzy. Pieniadze to tylko mily bonus)

Wiec tak zrozumialam, ze nie chodzi o pieniadze, tylko o momenty.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s