Already a bordo.

Already a bordo. Juz na pokladzie. Czekamy, ruszamy, odrywamy sie od ziemi a ja nie moglam przestac sie usmiechac. 😀

Przekraczamy kolejne strefy czasowe a dzien sie staje coraz dluzszy. O, juz godzina 14? Spoko za chwile przekraczamy strefe czasowa gdzie jest dopiero 13. I tak 8 razy. 8 stref czasowych. I tak ten dzien stal sie najdluzszym dniem mojego zycia. 8 godzin roznicy. 11 godzin lotu. I jeszcze 2 poprzednie dni praktycznie bez spania. Ale to nie ma znaczenia, i tak pierwsza rzecza jaka zrobie po wyladowaniu, to bedzie una grande fiesta latina! (Tak sobie wtedy myslalam… w koncu na zadna fieste nie poszlam – 3 dni bez spania i zmiana czasu polozyly mnie od razu do lozka. Innymi slowy… Meksyk mnie pokonal ;D ) ale ide dzisiaj, u nas jest dopiero 23, pamietajcie o roznicy czasowej 🙂 Pisze to dzien pozniej, jak juz wspominalam, Meksyk pokonal mnie az na 2 dni 😀

 

Ameryka Lacinska… to zawsze byl dla mnie motyw znany z ksiazek, gazet NG, filmow, z miliona prelekcji obejrzanych na ten temat, z opowiesci dziesiatek osob, znam mnostwo ludzi z tamtych krajow… Slyszalam jakies niesamowite opowiesci o jakims nierealnym swiecie… piekny, mityczny nie wiadomo, czy prawdziwy znany z opowiesci w ktore moge wierzyc lub nie, tak jak wierzymy w basnie czy legendy. (O! Wlasnie zobaczylam moja pierwsza w zyciu kapibare! Przyszal do mnie kiedy dzien pozniej pisalam tego posta. Ten nierealny swiat staje sie coraz bardziej realny 😀 )

 

Zobaczymy czy to rzeczywiscie bedzie to, w co cale zycie wierzylam.

Ladowanie za 2 godziny 06 minut.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s